Przepaść, którą jak najszybciej trzeba zasypać

Podobno partia rządząca w nowej kadencji ma postawić na klasę średnią. Wspominał o tym ostatnio wiele razy wicepremier Jarosław Gowin, mówią tak posłowie PiS. Oczywiście jeśli to prawda, nie będzie w tym nic złego. Wręcz przeciwnie. Pod warunkiem, że pojęcie klasy średniej zostanie odpowiednio zdefiniowane, bo trudno nie odnieść wrażenia, że jest ono niezwykle pojemne. Szczególnie słuchając tego, co na ten temat mają do powiedzenia różni ludzie. Im ich więcej, tym więcej definicji. Niektórzy uważają wręcz, że trzon owej klasy średniej już zaczęli tworzyć ci, którzy zostali największymi beneficjentami programów społecznych. To akurat zdecydowanie fałszywe założenie. Trzon zdrowej klasy średniej, która stanowi podstawę stabilności i bezpieczeństwa każdego rozwiniętego państwa, podstawę społeczeństwa obywatelskiego, tworzyć powinni przede wszystkim ludzie niezależni finansowo, przedsiębiorczy, zaradni i ambitni. Właśnie ci, którzy dziś tworzą – wciąż niedoceniany – sektor małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). To w ich stronę powinni się teraz zwrócić rządzący. I jeśli tak się stanie, będzie to niewątpliwie zwrot w dobrą stronę. By zbudować silną klasę średnią w oparciu o dobrze funkcjonujący sektor polskich małych i średnich przedsiębiorców, wciąż potrzeba kluczowych zmian, które – tutaj pełna zgoda – powinny być priorytetem dla partii rządzącej w kolejnej kadencji Sejmu. W co najmniej kilku obszarach te zmiany powinny być fundamentalne. Po pierwsze, system
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze