Krzysztof Budka

Sercem nowoczesnej gospodarki jest przedsiębiorczość. Obowiązkiem państwa jest wspieranie przedsiębiorców, tworzenie im warunków do rozwoju, przewidywalnego prawa pozwalającego na planowanie inwestycji i systemu podatkowego motywującego do rozwoju. Wprowadzimy tzw. estoński podatek dla mikro- i małych firm – to jedna z deklaracji, jakie padły z ust premiera Mateusza Morawieckiego podczas jego exposé. Trzymamy za słowo. Tym bardziej że czas już najwyższy, by w Polsce wprowadzić „system podatkowy motywujący do rozwoju”. Ten, który jest obecnie, do niczego nie motywuje. Wręcz przeciwnie – zniechęca i odstrasza. System podatkowy, w którym grzęzną miliony przedsiębiorczych Polaków, to jeden z najbardziej skomplikowanych i jednocześnie skompromitowanych systemów podatków na świecie. Mam...
Podobno partia rządząca w nowej kadencji ma postawić na klasę średnią. Wspominał o tym ostatnio wiele razy wicepremier Jarosław Gowin, mówią tak posłowie PiS. Oczywiście jeśli to prawda, nie będzie w tym nic złego. Wręcz przeciwnie. Pod warunkiem, że pojęcie klasy średniej zostanie odpowiednio zdefiniowane, bo trudno nie odnieść wrażenia, że jest ono niezwykle pojemne. Szczególnie słuchając tego, co na ten temat mają do powiedzenia różni ludzie. Im ich więcej, tym więcej definicji. Niektórzy uważają wręcz, że trzon owej klasy średniej już zaczęli tworzyć ci, którzy zostali największymi beneficjentami programów społecznych. To akurat zdecydowanie fałszywe założenie. Trzon zdrowej klasy średniej, która stanowi podstawę stabilności i bezpieczeństwa każdego rozwiniętego...
W tym roku co piąty przedsiębiorca starający się o kredyt w banku został odprawiony z kwitkiem. Może niekoniecznie w takim stylu jak kandydat na aktora w „Poranku Kojota” (– Zadzwonimy do pana. – A ja nie mam telefonu. – Okej, okej...), niemniej efekt był mniej więcej taki sam. Tak mi się jakoś skojarzyło z tym fragmentem, choć oczywiście w tej akurat sytuacji, szczególnie starającym się o kredyt przedsiębiorcom, raczej nie było do śmiechu. Całej reszcie też być nie powinno, bo sytuacja jest niepokojąca. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że kapitał to swoiste paliwo każdego biznesu. Pewnie że ważne są pomysł, determinacja, pasja i umiejętności. Tylko że z której strony by na to spojrzeć, na końcu i tak napotkamy na...
Jak to możliwe, że akt prawny, który z założenia miał chronić polskich małych i średnich przedsiębiorców z branży handlowej, przyczynił się do ich podziału? Odprysk ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele rykoszetem trafił w część polskich sklepikarzy, którzy ni z tego, ni z owego zostali zakwalifikowani do grona przedsiębiorców gorszej kategorii. Mowa o franczyzobiorcach. To zapewne niezamierzony efekt, bo przecież trudno przypuszczać, by autorzy ustawy tak sobie to wszystko zawczasu wymyślili, niemniej sprawa jest poważna i – jak to się mówi – do natychmiastowej korekty. Poważna, bo na naszych oczach ustawa pomału zabija część polskiego biznesu. Czas na to też jest dobry, bo temperatura dyskusji na temat skutków ustawy ograniczającej...