Nie dzielmy przedsiębiorców!

Jak to możliwe, że akt prawny, który z założenia miał chronić polskich małych i średnich przedsiębiorców z branży handlowej, przyczynił się do ich podziału? Odprysk ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele rykoszetem trafił w część polskich sklepikarzy, którzy ni z tego, ni z owego zostali zakwalifikowani do grona przedsiębiorców gorszej kategorii. Mowa o franczyzobiorcach. To zapewne niezamierzony efekt, bo przecież trudno przypuszczać, by autorzy ustawy tak sobie to wszystko zawczasu wymyślili, niemniej sprawa jest poważna i – jak to się mówi – do natychmiastowej korekty. Poważna, bo na naszych oczach ustawa pomału zabija część polskiego biznesu. Czas na to też jest dobry, bo temperatura dyskusji na temat skutków ustawy ograniczającej handel w niedziele wciąż rośnie, a biorąc pod uwagę tempo, w jakim to robi, śmiało można przypuszczać, że punkt kulminacyjny dopiero przed nami. W sprawę bardzo poważnie zaangażował się rzecznik MŚP Adam Abramowicz, który w liście otwartym do premiera Mateusza Morawieckiego stanął w obronie sektora handlowego MŚP i zwrócił uwagę na problemy, jakie ten sektor trapią, apelując przy okazji do swojego zwierzchnika o wsparcie. Dzięki temu cała dyskusja nad skutkami ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele nabrała nowego wymiaru. Trudno się jednak ministrowi Abramowiczowi dziwić, że zabrał w tej kwestii tak stanowczy głos. Najwyraźniej uznał, że w całym zalewie komentarzy płynących ze wszystkich środowisk, wyciągania przeróżnych
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze