Kapitał to paliwo. Skąd je brać?

W tym roku co piąty przedsiębiorca starający się o kredyt w banku został odprawiony z kwitkiem. Może niekoniecznie w takim stylu jak kandydat na aktora w „Poranku Kojota” (– Zadzwonimy do pana. – A ja nie mam telefonu. – Okej, okej...), niemniej efekt był mniej więcej taki sam. Tak mi się jakoś skojarzyło z tym fragmentem, choć oczywiście w tej akurat sytuacji, szczególnie starającym się o kredyt przedsiębiorcom, raczej nie było do śmiechu. Całej reszcie też być nie powinno, bo sytuacja jest niepokojąca.

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że kapitał to swoiste paliwo każdego biznesu. Pewnie że ważne są pomysł, determinacja, pasja i umiejętności. Tylko że z ...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: