Obowiązek solidarności i... roztropności

Dodano: 01/02/2018 - Numer 2 (144)/2018
fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Nie ma wątpliwości, że Kościół nakłada na chrześcijan obowiązek gościnności i pomocy potrzebującym. Nie oznacza to jednak, wbrew temu, co nam się wmawia, powinności przyjmowania każdego i zawsze, pod dyktando obcych mocarstw. Franciszek nie jest pierwszym papieżem, który mocno i jednoznacznie przypomina chrześcijanom o konieczności solidarności, gościnności wobec migrantów i uchodźców. O obowiązku tym mówił wcześniej zarówno Benedykt XVI, jak św. Jan Paweł II (a także wcześniejsi papieże). I choć można powiedzieć, że problem był wówczas mniejszy, a do tego nie dotyczył Polski, to nie należy odrzucać tamtych słów, bardzo konkretnych i mocnych, tylko dlatego, że zmieniły się okoliczności. Ten obowiązek nie oznacza jednak, iż mamy się pogodzić z uznaniem, że państwa mają obowiązek przyjąć każdego migranta, że Europa ma się stać domem wszystkich, a podstawowym kryterium bycia dobrym chrześcijaninem jest przyjmowanie migrantów. Tak bowiem zwyczajnie nie jest. Jakby tego było mało, politycy mają obowiązek nie tylko troszczyć się o solidarność wobec migrantów, lecz także o dobro społeczeństw, na czele których zostali postawieni. Oba te dobra muszą zostać odpowiednio oszacowane i przebadane. Wezwanie do solidarności czy gościnności nie znosi obowiązków wobec własnych obywateli.Różne wymiary bezpieczeństwa Bezpieczeństwo uchodźcy nie liczy się bardziej niż bezpieczeństwo narodowe – te podstawowe prawdy należy przypominać szczególnie, gdy

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze