Idee mają konsekwencje

fot._adobe_stock
fot._adobe_stock

Logika myślenia bywa nieubłagana. I jeśli przyjmie się jakieś założenia, to bardzo trudno – a czas ma dla stopniowego oswajania się z nowymi pomysłami fundamentalne znaczenie – uniknąć ostatecznych wniosków. O czym mówię? O zgodzie na aborcję eugeniczną, która – teraz widać to doskonale – nieuchronnie prowadzi do ostatecznej zgody na dzieciobójstwo. I nie jest to wniosek filozofa, który bada idee, lecz empiryka, który obserwuje rzeczywistość.Bio(nie)etyczne „mądrości” Doskonałym tego przykładem z ostatnich tygodni są wyniki badań wśród belgijskich lekarzy opublikowane przez „Acta Obstetricia et Gynecologica Scandinavica”. Wnioski mogą szokować, ale po dłuższym zastanowieniu nie powinny zaskakiwać, bowiem są one prostym skutkiem przyjęcia pewnych założeń, a także konsekwencją ich realizacji w praktyce. O czym mowa? O tym, że większość lekarzy (89,1 proc.) wykonujących póąćźne aborcje we Flandrii (czyli niderlandzkojęzycznej części Belgii) opowiada się za legalizacją także dzieciobójstwa, i to nie tylko w sytuacjach, gdy noworodek jest śmiertelnie chory, lecz także w innych przypadkach. I trzeba powiedzieć jasno, że takie myślenie jest prostą i logiczną konsekwencją przyjęcia prawa do aborcji w sytuacji, gdy dziecko jest chore czy upośledzone. Jeśli bowiem uznajemy, że rodzice mają prawo domagać się uśmiercenia dziecka z powodu jego stanu zdrowia przed jego urodzeniem, to dlaczego nie przyznać im identycznego prawa po narodzinach? Jeśli

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze