Genderowy hokus-pokus

Genderyści uspokajają nas, że nie będą obalać rodziny. Ograniczą się „jedynie” do jej redefinicji: „Jesteśmy obecnie w przełomowym momencie historii, w którym nasza perspektywa pomaga kształtować szerszą, bardziej płynną definicję rodziny”, zgodnie z postulatem „byśmy używali słowa »rodzina« raczej w formie przymiotnikowej jako »praktyki rodzinne«, tak by zapobiec skostnieniu zarówno samego pojęcia, jak i instytucji rodziny”.

W specjalnym dodatku do swojego weekendowego wydania „Gazeta Wyborcza” podjęła próbę zneutralizowania czarnego PR genderyzmu. Eliminacyjną funkcję ma spełniać już sam tytuł: „Nadchodzi rewolucja gender”. Genderyści zostali zmuszeni do...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: