Niewinny gender?

Napór ideologii gender w Polsce w minionym roku ze strony instytucji rządowych oraz organizacji finansowanych przez UE i potężne prywatne fundacje wywołał reakcję obronną społeczeństwa. Z wielu środowisk dały się słyszeć głosy ostrzegające i informujące o niebezpieczeństwach grożących ze strony tej ideologii. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Pod koniec listopada rozpoczęła się propagandowa kontrofensywa. Nawałnica zaczęła się listem Kongresu Kobiet do Ojca Świętego, w którym feministki-genderystki pisały o „szaleństwie nienawiści do »ideologii gender«, a zarazem do kobiet, o bezprecedensowym ataku na prawa kobiet i ideały równości […] wyszydzaniu konstytucyjnych uprawnień kobiet do równego traktowania (w domu, pracy, w polityce) i budowaniu atmosfery grozy wokół wolności kobiet, to znaczy prawa do stanowienia o swoim życiu i życiu rodziny”. Wszystko dlatego, ponieważ „hierarchowie, księża, katecheci, katoliccy publicyści krytykują tak zwaną »ideologię gender«, rozumiejąc przez nią emancypacyjne, egalitarne i partycypacyjne dążenia kobiet do pełnego poszanowania ich praw oraz równego statusu i godności”. Głos zabrali genderyści-publicyści, w tym Jacek Żakowski: „Gen­der to po­waż­na dzie­dzi­na wie­dzy… Kom­plet­nie nie ro­zu­miem tej re­ak­cji Ko­ścio­ła wobec nauki, jaką jest gen­der. I czy gen­der wpro­wa­dzać do szkół czy przed­szko­li? [...] To pro­blem z ro­dza­ju ta­kich: czy uczyć teo­rii ewolucji czy uczyć o bu­do­wie wszech­świa­ta […]
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze