MARSZAŁEK, CZYLI WYZNAWANIE IDEI CZYNEM

Hierarchia wartości jest zmienna, dojrzewanie oznacza odrzucanie złudzeń młodości. W przypadku Piłsudskiego widzimy jednak niezwykłą konsekwencję: wartością naczelną jego życia jest niepodległość Polski, a więc także wartości z nią związane: wolność jednostki, honor jednostki i narodu, także twórczość, którą uważał za metafizyczną istotę człowieczeństwa („cechą duszy ludzkiej w ogóle jest tworzenie”). Wartości patriotyczne zostały w jego światopoglądzie wzniesione do rangi sacrum, wartości religijne znalazły się za nimi, może nawet poniżej takich jak miłość – do partnerki, do rodziny – zwłaszcza do córek. (Dowodzi tego zmiana wyznania – dla ślubu). Natomiast wartości materialne, utylitarne są prawie nieobecne, nie znalazły też przedłużenia w działalności. Po wskrzeszeniu Polski niepodległość nie znika z kodeksu Marszałka, często jednak jest pseudonimowana jako racja stanu czy honor narodu. Można mówić o racji stanu w polityce, ale można, i trzeba, też mówić o racji stanu w gospodarce czy kulturze. I nie chodzi tu o skierowaną przeciw jednostce omnipotencję państwa, bo państwo to po prostu my wszyscy jako współdziałająca społeczność – nie w rolach prywatnych (mąż, sąsiad Biedronia), lecz w rolach odgrywanych dla wspólnoty (minister, cieć w Sejmie).Lata służby Walce o niepodległość Polski Piłsudski poświęcił całe życie. Na prawach paradoksu chciałoby się dodać: „i jeszcze kilka lat.”. Na ogół przyjmujemy, że politycy poświęcają swej działalności 30–50 lat;
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze