Euroelity – awangarda dechrystianizacji

Ten polityczny skandal świadczy z jednej strony o znikomości wpływów partii Tuska i partii Pawlaka w EPP (European People Party), skoro liderzy chadecji w kluczowych decyzjach nawet nie zasięgają opinii polskiej, 28-osobowej delegacji, ale przede wszystkim świadczy o czymś znacznie groźniejszym: o klimacie dla dechrystianizacji Europy. To „widać, słychać i czuć” w europejskiej przestrzeni politycznej, gdzie struktury UE, zakładane przed półwieczem przez chrześcijańskich demokratów, wierzących katolików, dziś są wykorzystywane przez różnego rodzaju lobbies, grupy nacisku wrogie nie tylko Kościołowi, ale niechętne całej chrześcijańskiej tradycji, chrześcijańskiego dziedzictwa i chrześcijańskiej tożsamości. W Parlamencie Europejskim przy okazji różnego rodzaju rezolucji skutecznie forsowane są sformułowania proaborcyjne, promujące przywileje dla homoseksualistów, a czasem wręcz z definicji niechętne tradycyjnie konserwatywnym krajom o znaczącej większości ludzi wierzących, jak Irlandia, Malta, Polska czy Słowacja. Działania takie można dostrzec również, choć w dużo dyskretniejszej formie, w aktywności Komisji Europejskiej. Ostatnio zajęła się ona forsowaniem „promowania alternatyw i doświadczeń przeprowadzonych na zwierzętach”. Pod tą pozornie neutralną nazwą kryje się bynajmniej nie chęć ochrony zwierząt, co… doświadczenia genetyczne przeprowadzone na ludzkich zarodkach! W ostatnich tygodniach inicjatywa ta uzyskała wsparcie także grupy europarlamentarzystów, którzy wystąpili
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze