Finezyjne interesy futbolowej arystokracji

Polsko-ukraińska reprezentacja w piłce nożnej?

Podczas gdy nabrzmiewał skandal wokół Listkiewicza, jedną z osób najbardziej zaangażowanych w jego obronę był prezydent PFU, Hryhorij Surkis. „Niech Michał Listkiewicz zostanie prezydentem PZPN do 2012 r. To będzie najlepsza decyzja dla sprawy naszych mistrzostw” – powiedział w sierpniu Surkis.

Dodawał: „Wspólne oświadczenie FIFA i UEFA wobec sytuacji sprowokowanej nieodpowiedzialnymi działaniami urzędników zgromadzonych przy PZPN postawiło główne akcenty w tej nieprzyjemnej historii. Bardzo mi przykro, że reputacja polskiej piłki nożnej w oczach światowego społeczeństwa znów wisi na włosku i że ubiegłoroczne démarche byłego ministra sportu Tomasza Lipca, który pozwolił sobie na publiczne obraźliwe wyrażenia pod adresem kierownictwa FIFA, nie nauczyło niczego naszych sąsiadów. [...] Dlatego dziś, kiedy piłkarskie życie Polski znów poddane zostało obcesowej administracyjnej inwazji, wydaje mi się, że cena zaspokojenia różnych osobistych ambicji może być nieadekwatna w stosunku do tego, co w wyniku tych działań straci całe polskie społeczeństwo. [...] Szczerze mówiąc, patrzę z bólem na całą tę mysią bieganinę, ponieważ nasza ukraińsko-polska ekipa nie tak dawno przeszła niełatwą, zasadniczą próbę przed Komitetem Wykonawczym w Bordo. Przecież uwierzono nam nie po to, byśmy stworzyli nowy pretekst do mówienia przez UEFA o złudności swojej decyzji i wystawieniu nas na publiczne pośmiewisko przez nadmierne ambicje dwóch »nieprzewidywalnych krajów«”.

Oprócz wspólnego Euro 2012 dwie piłkarskie organizacje Polski i Ukrainy łączą podobne metody działania oraz procesy toczące się wewnątrz tych organizacji: korupcja, fałszerstwo i łapówkarstwo. Jeżeli w Polsce udaje się wytaczać procesy, wsadzać do więzienia funkcjonariuszy świata piłkarskiego, to na Ukrainie do walki o sprawiedliwość mogą dołączyć tylko oligarchowie, których zawodnicy zostali skrzywdzeni na boisku.

...
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: