Wrzesień 2008

Ale mówimy przecież o fenomenie mającym miejsce w obrębie całej naszej cywilizacji. Owszem, obecna inteligencja polska ów prymitywizm afirmuje, grzeszy naśladownictwem tego wszystkiego, co jest na Zachodzie najgorsze. Chce skasować tradycję, odciąć się od historii, wstydzi się polskości, pochwala samobiczowanie i narodowy masochizm. Wspiera antykulturową edukację wyłącznie użytkową, bezpośrednio przydatną, zubożającą kolejne pokolenia (to zresztą wielki odrębny temat). Uniwersytety przemieniają się w szkoły zawodowe. Czyni dużo więcej zła. Szkodząc polskiej przyszłości.

Ale czy w ogóle przed zalewem destrukcyjnego prostactwa moglibyśmy się uchronić? Tak, żeby u nas, i tylko u...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: