Czy Europa się jeszcze przebudzi

Zagubiona Europa

Kryzys europejski rozpoczął się przeszło 90 lat temu. A może jeszcze wcześniej? I nie tylko nadal trwa, ale ciągle się pogłębia. Europa, szczególnie Europa Zachodnia – zdaniem Weigla – przypomina duchową pustynię. Horyzont ludzkich poszukiwań i pragnień spłaszczył się oraz dramatycznie zawęził. Zniknął odwieczny punkt oparcia w rzeczywistości transcendentnej. Zapanowała „ultradoczesność”, a wraz z nią nienasycony konsumpcjonizm, egoizm i samozadowolenie, które jednakże najwidoczniej nie zaspokajają potrzeb ludzkiego serca. Obserwujemy bowiem to, co w adhortacji Ecclesia in Europa (Kościół w Europie, 2003), wielokrotnie przypominanej przez Weigla, Jan Paweł II określił jako „niepokojące oznaki gaśnięcia nadziei, wyrażające się nieraz (...) w agresji i przemocy”, ale także w kryzysach rodzinnych, konfliktach etnicznych, napięciach międzyreligijnych, egocentryzmie izolującym jednostki, powszechnej obojętności etycznej, gorączkowym zabieganiu o własne interesy i przywileje.

Papież zwraca również uwagę na coraz powszechniejszy „lęk przed przyszłością”, którego jednym z najwyrazistszych przejawów jest „dramatyczny spadek urodzeń”. Weigel zjawisko to nazywa „demograficznym samobójstwem” Europy. Z przywoływanych przez niego szacunków wynika m. in., że jeżeli liczba urodzeń w Europie utrzyma się do 2020 r. na obecnym poziomie, to do końca tego stulecia liczba Europejczyków zmniejszy się o 88 mln.

George Weigel źródło „kryzysu cywilizacyjnego morale”, podobnie jak Jan Paweł II, utożsamia przede wszystkim z „utratą pamięci i chrześcijańskiego dziedzictwa”, którym towarzyszy – zacytujmy raz jeszcze fragment Ecclesia in Europa – „swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna, wywołująca u wielu Europejczyków wrażenie, że żyją bez duchowego zaplecza, niczym spadkobiercy, którzy roztrwonili dziedzictwo pozostawione im przez historię. Nie dziwią zatem zbytnio próby nadania Europie oblicza...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: