Robią i milczą

Poprzednie miesięczniki

Snuję te rozważania, gdyż nasi politycy zbyt często nie potrafią trzymać języka za zębami. Zbyt gadatliwi, powołują się na nasze dobro, dobro obywateli. Kąpani w gorącej wodzie, zasłaniają się wymogiem jawności współczesnych demokracji medialnych. Zatem swoje wady stroją w piękne piórka. Mnie te ich piórka do niczego nie są potrzebne. Nawet jaśka z nich się nie zrobi. Przykładów zbędnej gadatliwości dostarczają dni i tygodnie. Ostatnio minister Macierewicz, „chlapnął” w Telewizji Trwam, że większość szefów polskiej dyplomacji to byli agenci sowieckich służb specjalnych. Bardzo mi przykro, ale od ministra tej „informacji” nie oczekuję. Wystarczy, że przeczytam na ten temat dobrze uargumentowany artykuł w „Gazecie Polskiej”. To jej żywioł i lepiej będzie, by politycy nie wchodzili jej w szkodę. Od polityków natomiast oczekuję nie słów, lecz czynów. Zamiast konferencji prasowej Artura Zawiszy, na której pytał naiwnie, czy istnieje notatka WSI mówiąca, że Balcerowicz przyjął pieniądze od UniCredito, chciałbym krótkiego komunikatu prokuratury apelacyjnej o wszczęciu dochodzenia w tej sprawie. Dochodzenia z klauzulą tajemnicy państwowej. Pogodziłbym się z niewiedzą, wiedząc, że ktoś kompetentny sprawdza coś, co sprawdzić należy. Na nic mi wiedza, że ktoś niekompetentny gada jedynie, co mu ślina na język przyniesie. Prawdziwi mężczyźni, którzy zostają ministrami, cenią sobie „urok faktów dokonanych”. Zamiast mówić, że trzeba aresztować podejrzanych o korupcję, aresztują
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze