Chinatown pod Warszawą

Oni jedzą wszystko

W pawilonach z tekstyliami „mysi” zapach lekko zatęchłej podczas transportu odzieży miesza się z ostrym zapachem gumy i klejów typowym dla taniego chińskiego obuwia, zwłaszcza trampek, kapci domowych i tzw. adidasów, czyli podróbek markowego obuwia. I z zapachami azjatyckiej kuchni – czosnkiem, chińskimi grzybami, orientalnymi przyprawami. Przy barze, obok głośno dyskutujących ze sobą Azjatów, Hindus w turbanie, dwóch Ormian, kilku Turków, Polacy. Jedzą, piją piwo, kawę, omawiają interesy.

– A to na pewno wieprzowina, nie psina, kocina? – dopytuje się bez żenady kelnera stojący przede mną Polak. I do mnie: –Wie pan, oni jedzą wszystko, nawet robaki, węże. Pamięta pan, jak policja nakryła gang Wietnamczyków, którzy wykupywali w wioskach w Puszczy Kampinoskiej psy i koty i potem serwowali jako wieprzowinę, a gołębie jako kurczaka w pięciu smakach? Pamiętam. Ale kelner na szczęście nie może pamiętać, nie skojarzył nawet, o co klient pyta.

Posileni klienci mogą przemierzać hale w poszukiwaniu interesujących ich towarów. Oprócz pawilonów handlowych na terenie Centrum jest oddział jednego z banków, dwa kantory. Jest też biuro obsługi cudzoziemców, biura rachunkowe, punkt Poczty Polskiej, restauracje, oprócz chińskiej, wietnamska i turecka. Są też sklepy spożywcze oferujące bogaty wybór azjatyckich artykułów. Dla gości Centrum posiada bazę hotelową z 95 pokojami.

Centrum się rozrasta

Firma GD Poland Distribution Center Sp. z o.o., znana jako Chińskie Centrum Handlowe w Wólce Kossowskiej, rozpoczęła swoją działalność we wrześniu 1994 r. Cała inwestycja przekroczyła 50 mln dol. Oprócz Chińczyków inwestują tu Wietnamczycy, którzy postawili obok centrum handlowe ASG, a w kooperacji z Turkami założyli firmę EACC, która buduje nieopodal osiedle segmentów Park Agat i Biznes Park.

Na początku było tu zaledwie kilkanaście blaszanych pawilonów. Pierwszą halę...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: