DWÓR TUSKA

Kto jest czyim rzecznikiem Donald Tusk musiał liczyć się zwłaszcza ze zdaniem Pawła Grasia, rzecznika rządu. To Graś miał zdecydować, że Jarosław Gowin wystartuje z drugiego miejsca krakowskiej listy PO. Początkowo nawet chciano – m.in. za namową Grasia – kazać Gowinowi, by startował w wyborach do Senatu, ale lidera „konserwatywnej” frakcji Platformy wsparł Grzegorz Schetyna. – Niektórzy mówią, że to Tusk jest rzecznikiem Grasia, a nie na odwrót. Coś w tym jest – opowiada „Nowemu Państwu” jeden z posłów Platformy Obywatelskiej. Donalda Tuska i Pawła Grasia łączy znajomość z tajemniczymi „opiekunami”. W przypadku Tuska chodzi o Wiktora Kubiaka – wymienionego w raporcie z weryfikacji WSI biznesmena, który pomógł przyszłemu premierowi rozpocząć karierę polityczną. Zagadkowym „cieniem” Grasia jest z kolei niemiecki biznesmen Paul Rogler. Jak w 2009 r. ujawnił „SuperExpress” – rzecznik rządu przez 13 lat mieszkał wraz z rodziną za darmo w zabytkowym pałacyku w Zabierzowie pod Krakowem. Warta ok. 2 mln zł nieruchomość należała właśnie do Roglera. „Formalnie pod tym adresem zarejestrowana jest spółka Agemark należąca do obywatela Niemiec Paula Roglera. Przez sześć lat Graś zasiadał w jej zarządzie. Od niedawna zaś prezesem spółki Agemark jest żona pana ministra – Dagmara” – pisał „SuperExpress”. Graś za taki luksus musiałby płacić ok. 5 tys. zł miesięcznie, jednak formalnie zajmował nieruchomość na podstawie umowy o świadczeniu wzajemnym. Rzecznik, jak sam przyznał
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze