Pochwała oportunizmu (prawnego)

Poprzednie miesięczniki

Tak działają sądy w Wiedniu i w Londynie, a jak w Warszawie i w Łodzi? Właśnie Trybunał w Strasburgu ukarał państwo polskie za ciągnący się już kilkanaście lat proces o podział spadku. Trzy tygodnie temu w Łodzi „ruszył z kopyta” proces przeciwko trzem policjantom oskarżonym o to, że w trakcie tłumienia burdy szalikowców podczas Juwenaliów pomyłkowo użyto ostrej amunicji zamiast gumowych kul. Zginęli młoda dziewczyna i chłopak. Tragedia zdarzyła się w roku… 2004. Sąd ma do przesłuchania 320 świadków, już raz przesłuchanych przez prokuraturę. To zachęta dla obrońców do gry na przedawnienie. Aż 71 proc. Polaków uważa, że w Polsce zapadają niesprawiedliwe wyroki. 44 proc. negatywnie ocenia działalność prokuratorów i sędziów. W zderzeniu z urzędnikami czujemy się zagubieni. Barierą są dla nas wysokie koszty dochodzenia roszczeń. Nie rozumiemy pokrętnych, często sprzecznych ze sobą przepisów prawa. I co najgorsze, prokuratora i sędziego traktujemy jak wroga, a nie sojusznika. 56 proc. Polaków uważa, że prokuratorzy biorą do łapy. 51 proc. Polaków podejrzewa o to także sędziów. Badania, które cytuję, zrobiło Ministerstwo Sprawiedliwości. Resort przeprowadza już i obiecuje dalsze reformy organizacyjne oraz dofinansowanie sądów. To są działania konieczne, ale niewystarczające. Być może musimy ruszyć fundamenty naszego sądownictwa. Przyzwyczailiśmy się, że o winie i karze orzeka zawodowy sędzia, czyli państwo. A przecież może być inaczej. O winie mogą decydować współobywatele, czyli
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze