Boso już chodzić nie chcą

Przyznaję, że żarty dyktuje mi wisielczy humor, w jakim żyjemy od kilku tygodni. Owładnięty jestem zwyczajnym, ludzkim pragnieniem, aby świat był bardziej przewidywalny. Na szczęście Kościół, w przeciwieństwie do rynków finansowych, wyznaczył z góry kres zapustów. Z dawien dawna w ostatki na ulice Europy i Rio de Janeiro wychodzą mieszkańcy, aby oddać się końcowemu paroksyzmowi karnawałowego szaleństwa. Ze świadomością faktu, że od dnia następnego przyjdzie im przez 40 dni pościć i pokutować. Choć ten, kto zaciągnął pożyczkę we frankach szwajcarskich, będzie pościł i pokutował dłużej. Jak długo? Zapytajcie Kasandrę.

Ekonomista pisze prognozę, odwołując się do poprzednich...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: