Nie pozwólmy, aby zbrodnia została zapomnia Katyńskie ludobójstwo

Rosja Putina gra na zwłokę Rosja przez pół wieku w ogóle zaprzeczała, że zbrodni dopuściło się stalinowskie NKWD. Dopiero w 1990 r. Michaił Gorbaczow przyznał, że mordu dokonał ZSRS. Rosjanie zdobyli się wówczas na potwierdzenie faktu, że Polacy zostali zamordowani z rozkazu Stalina wydanego w marcu 1940 r. Rosja wszczęła śledztwo w „sprawie katyńskiej”. Na informacje (jakiekolwiek) o jego przebiegu musieliśmy czekać jednak aż 15 lat. W sierpniu 2004 r. główny prokurator wojskowy Federacji Rosyjskiej, gen. Aleksandr Sawienkow, stwierdził, że wykonano już wszystkie czynności śledcze, które można było przeprowadzić na terytorium Rosji. Z informacji przekazanych Polakom wynikało, że w rosyjskim śledztwie przesłuchano ponad 900 świadków, ekshumowano i przebadano ponad 200 zwłok oraz przeprowadzono badania 1000 przedmiotów należących do ofiar mordu katyńskiego.

Niedługo potem rosyjskie śledztwo zostało umorzone z powodu... śmierci sprawców. Jednak na oficjalny komunikat trzeba było czekać jeszcze kolejnych kilka miesięcy. W marcu 2005 r. Naczelna Prokuratura Wojskowa Rosji poinformowała, że „nie ma podstaw do uznania zbrodni katyńskiej za zbrodnię ludobójstwa”. W uzasadnieniu podano m.in., że internowanie polskich oficerów, sposób ich przetrzymywania i traktowania był odpowiedni do norm obowiązujących w tamtych czasach. Zabicie ich było co prawda przestępstwem, ale nie miało znamion eksterminacji narodu polskiego.

Czego dowiedzieliśmy się z tego lakonicznego komunikatu? Uzyskaliśmy potwierdzenie tego, że Rosja – prawny i moralny spadkobierca ZSRS – nie uważa mordu katyńskiego za ludobójstwo, które nie ulega przedawnieniu, lecz za zbrodnię pospolitą. Oczywiście, wobec takiej kwalifikacji o postawieniu zarzutów żadnemu ze sprawców nie mogło być mowy.

W listopadzie 2004 r. IPN wszczął polskie śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej, przyjmując całkowicie odmienną kwalifikację: była to nieulegająca przedawnieniu zbrodnia ludobójstwa,...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: