O seksie, kościele i niebie na ziemi

Małżeństwo jak trójkąt

Jest to w pełni zgodne z antropologią biblijną, jaka wyłania się z ksiąg natchnionych. Otóż według nich, Bóg stworzył człowieka „na swój obraz i podobieństwo”. Jaki to obraz i podobieństwo? Czytamy w Księdze Rodzaju, że Najwyższy „uczynił człowieka od początku jako mężczyznę i niewiastę”. Bóg jawi się więc jako wspólnota osób, jako rodzina. Nieprzypadkowo w Starym Testamencie na Jego określenie pojawia się słowo Elohim, pisane w liczbie mnogiej. Relacją, która łączy osoby i spaja je w jedno, jest miłość.

W tym sensie małżeństwo staje się odzwierciedleniem wewnętrznej dynamiki Trójcy Świętej. Sakramentalne małżeństwo jest bowiem związkiem trzech osób, w którym uczestniczą mąż, żona oraz zaproszony przez nich – właśnie w sakramencie – Bóg. O tym podobieństwie pisał przed laty Joseph Ratzinger w swym „Wprowadzeniu do chrześcijaństwa”: „Jedność, wyłączność, niepodzielność miłości między mężem a żoną można urzeczywistnić i zrozumieć tylko poprzez wiarę w jedność i niepodzielność miłości Boga”. Już jako papież Benedykt XVI dodawał: „Obrazowi Boga monoteistycznego odpowiada małżeństwo monogamiczne. Małżeństwo oparte na miłości wyłącznej i definitywnej staje się obrazem relacji Boga z Jego ludem, i odwrotnie: sposób, w jaki Bóg miłuje, staje się miarą ludzkiej miłości”.

Moc sakramentu, który definiowany jest jako „widzialny znak niewidzialnej łaski”, przejawia się zwłaszcza w tych aktach, które są zarezerwowane wyłącznie dla niego. Taką sferą jest bez wątpienia aktywność seksualna, która w chrześcijaństwie dozwolona jest jedynie w ramach małżeństwa. Oznacza to, że we współżyciu małżonków przejawia się moc sakramentu, a sam akt ich fizycznego zjednoczenia jawi się niczym modlitwa.

Współżycie jak modlitwa

W starotestamentowej Księdze Tobiasza znajduje się opis nocy poślubnej Tobiasza i Sary. Zanim małżonkowie położą się razem na posłaniu, modlą się do Boga, aby...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: