Jan Paweł II: dziedzictwo do odkrycia 

fot. Marcin Obara/pap
fot. Marcin Obara/pap

Nauczanie Jana Pawła II wymaga odkrycia na nowo i twórczego odczytania. Zarówno w Kościele powszechnym, gdzie mówi się już o „dewojtylizacji”, jak i w polskim społeczeństwie, w którym pojawiają się głosy o „odjaniepawleniu”.

Kiedy kilkanaście lat temu rozmawiałem z biografem Jana Pawła II, amerykańskim myślicielem Georgem Weigelem, powiedział mi, że Ojciec Święty pozostawił po sobie tak ogromną spuściznę intelektualną i duchową, że Kościół na świecie potrzebuje kilkudziesięciu, a może nawet kilkuset lat, by przemyśleć, zrozumieć i przyjąć bogactwo nauczania papieża rodem z Polski. Jak podkreślał inny znawca myśli papieskiej, włoski filozof Rocco Buttiglione, Karol Wojtyła został ukształtowany przez specyficzne doświadczenie polskiego katolicyzmu, które pozwoliło mu tak trafnie odczytywać znaki czasu i odpowiadać na wyzwania współczesności. 

Z tych dwóch spostrzeżeń wynikać może wniosek, że najlepszym programem dla Kościoła w Polsce, w największym stopniu odpowiadającym jego charakterowi, jest przejęcie się papieską refleksją duszpasterską i teologiczną oraz twórcze wcielanie jej w życie. Wydaje się, że zadanie to nie zostało należycie podjęte. Funkcjonowanie Kościoła w naszym kraju po śmierci Jana Pawła II opierało się nadal na autorytecie papieża, ale już bez niego samego, na zasadzie siły inercji.  Wciąż powtarzano słowa pierwszego papieskiego wezwania, jakie padło z balkonu Bazyliki św. Piotra w Rzymie 16 października 1978 roku: „Nie

8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze