Trzecie porwanie Europy

Włoski pisarz Vittorio Messori pisze, że o przyszłości Europy zadecydował jeden sen. W portowej Troadzie, na miejscu, gdzie dawniej wznosiła się Troja, Pawłowi z Tarsu przyśnił się nieznajomy Macedończyk, który błagał go: „Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!”. Do tamtego momentu apostoł głosił Ewangelię głównie w Azji Mniejszej. Następnym etapem jego podróży misyjnych miała być azjatycka Bitynia, jednak pod wpływem nocnego widzenia Paweł zmienił plany i przeprawił się do Grecji.

Jak zauważył brytyjski historyk Christopher Dawson, ta podróż św. Pawła z Azji do Europy, z Troi do Filippi wywarła większy wpływ na przyszły bieg dziejów i kształt kultury Starego Kontynentu niż jakiekolwiek inne wydarzenia tamtych czasów. Kardynał Jean-Louis Tauran uważa, że „w wyniku decyzji Piotra, by osiedlić się w Rzymie, później bezsprzecznym caput mundi, Europa, w dużej mierze opanowana przez legiony rzymskie, została ukształtowana przez chrześcijaństwo”.

Stosując czysto geograficzne kategorie, Europa nie miałaby prawa istnieć jako kontynent, gdyż jest ona tylko dużym półwyspem, subkontynentem wielkiego lądu Eurazji. O jej odrębności zadecydowała wspólna tożsamość cywilizacyjna zbudowana na religii chrześcijańskiej. Dlatego przez całe wieki nie mówiono o Europie, lecz o respublica christiana.

Samo słowo „Europa” pochodzi z mitologii greckiej. To imię córki fenickich władców: króla Agenora i królowej Telefassy. Królewna została uwiedziona przez Zeusa, który pod postacią byka uprowadził ją na Kretę i tam się z nią połączył. Trzej bracia ruszyli na poszukiwanie siostry, lecz nigdy jej nie odnaleźli. Według Stanisława Grygiela z owego mitu wynika mądrościowe przesłanie, że Europa, która uwiedziona została przez bóstwo, jest ideałem niezrealizowanym, stanowi jednak punkt odniesienia pozwalający nam żyć w sposób sensowny.

Oświeceniowi porywacze

Na przełomie XVIII i XIX w. nastąpiło „drugie porwanie Europy”....
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: