Z nocnej szafki

Poprzednie miesięczniki

Dobrym przykładem jest „Pan Klarnet”, powieść Nicka Stone’a, w której schemat czarnego kryminału zostaje wkomponowany w realia Haiti – wyspy przeklętej, dokąd przybywa bohater Max, antypatyczny wdowiec, eksglina po przejściach, detektyw bez licencji, po kilkunastu latach garowania w więzieniu. Celem jego akcji ma być odszukanie autystycznego synka rodziny miejscowych multimilionerów, porwanego przed dwoma laty. Paru innych detektywów, którzy podjęli się tego zadania, straciło życie. W haitańskim piekle, gdzie grasują hordy bezdomnych dzieciaków, rządzi bezwzględnie wielki przemytnik narkotyków i stacjonują oddziały ONZ dopuszczające się gwałtów, przychodzi Maksowi szukać prawdy, która przerasta jego najgorsze oczekiwania. Realia uchwycone są świetnie, do tego dochodzą tajemnicze praktyki voodoo, piękna Mulatka (niestety, bez „momentów”), modny wątek pedofilski i zmyłka w łatwym od początku do odgadnięcia schemacie chandlerowskim. Detektyw zaczyna działać wbrew tym, którzy go wynajęli. Razem – dobra lektura wagonowa, na dłuższą trasę. Motyw zbrodni komputerowych jest coraz częstszy, ale ciągle daleki od wyeksploatowania. Co ciekawe, doszedł do głosu nie wtedy, kiedy komputery domowe były jeszcze rzadkie, a ich użytkownicy, w tym piszący te słowa, podchodzili do nich z „pewną nieśmiałością”. Prawdziwy wysyp nastąpił, kiedy znalazły się w wyposażeniu praktycznie każdego domu, stały się współpracownikami w pracy, przyjaciółmi w rozrywce, nieomal domowymi zwierzakami.
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze