WIELKA LUSTRACJA BAJEK Oślandia

Poprzednie miesięczniki

– Nazwisko!? – rzucił Sędzia. – Patałłach – odrzucił Osioł i wyjaśnił, że przyjął je po lekturze kultowej książki „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”, przez dwa ostatnie lata wyjątkowo pilnie studiowanej przez koronowane głowy i wszystkie wywiady tego świata jako dzieło wyjątkowo profetyczne i jako jedna z tych baśni, które wywarły największy wpływ na globalną rzeczywistość. – Rozumiem. Powiedzcie jednak, o co macie pretensję do onego Guliwera? – pytał przewodniczący Trybunału. – Notoryczne mijanie się z prawdą – odparł Osioł. – A właściwie mało powiedziane: Łganie w żywe oczy. W całej sali rozległy się okrzyki oburzenia rzucane na przemian basem i falsetem. To przedstawiciele ambasad królestw Liliputów i Olbrzymów protestowali przeciwko kalaniu pamięci znakomitego podróżnika, który przybliżył ich odległe kraje szerokiemu światu. – Mijanie się z prawdą? – westchnął Sędzia. – Nie są to wielkie zarzuty w przypadku autora pamiętników z podróży. Niedawno rozpatrywaliśmy pozew spadkobierców Cyrana de Bergerac, utrzymujących, że mają prawa do Księżyca, jako że baron, ich przodek, jako pierwszy odbył i opisał podróż na Srebrny Glob. Jednak muszę spytać, które z rzekomych przekłamań szczególnie uraziło powoda? – Chyba nie obsikanie zamku królewskiego w naszej krainie?! – zawołała Liliputka. – U nas ten czyn dawno się przedawnił. – Oczywiście, że nie. Co do trzech podróży tego waszego obieżyświata pretensji żadnych nie mam. Może przypadkowo napisał o nich prawdę, ale co do tej
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze