Wielka lustracja bajek – „Kopciuszek”

– Wysoki sądzie – zagaił prokurator, młody, o chłopięcych lekko pokraśniałych policzkach i wiecznie, od ciągłego trzymania w kieszeniach, spoconych rękach – wiele rzeczy już świat widział, ale rzadko zdarza się przykład równie ewidentnej współpracy agenturalnej, jak w przypadku TW „Kopciuszka”.

Kobieta zaszlochała, wzbudzając reakcje współczucia w loży dziejopisów i annalistów.

– Sąd apeluje o powstrzymanie się od zbędnych komentarzy – zawołał sędzia, waląc młotkiem w safian pokrywający stół. – Niech oskarżenie kontynuuje wywód.

– Oto od lat wmawia się nam, że możliwe było, iż obecna tu Maria S., zwana również przez część prasy Sierotą Marysią, w sposób...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: