Mały rejestr absurdów 2006

Była to dopiero pierwsza odsłona dramatu zatytułowanego „Zawłaszczanie państwa”. Z mniejszym lub większym natężeniem przedstawienie trwało przez cały rok. Co i raz rozlegały się głosy oburzenia obsadzaniem przez PiS stanowisk swoimi ludźmi. Można było odnieść wrażenie, że Platforma Obywatelska, nie wchodząc do koalicji, spodziewała się licznych nominacji dla swoich. SLD miał chyba nadzieję, że jego nominaci pozostaną na stołkach na wieczność. A tu taka żarłoczność zwycięskiej partii na władzę. Członkowie ekipy Millera i akolici Tuska nie posiadali się z oburzenia. Przy okazji, bo nie wiem, czy to absurd roku 2006, czy może całej III Rzeczypospolitej, ale zagadkowa sprawa niezawiązania...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: