Universitas rediviva

Defraudacja talentów

Zła passa polskiego szkolnictwa utrzymuje się od niemal trzydziestu lat. Ostatnią formacją pokoleniową, której się trochę w szkole poszczęściło, były roczniki wyżu demograficznego połowy lat 50. Gdzieś między dwudziesto- a trzydziestoleciem PRL-u edukacja mogła odetchnąć głębiej dzięki inwestycjom szkolnym systemu sowieckiego w dobie postalinowskiej, dzięki październikowym i kościelno-milenijnym zjawiskom odrodzenia narodu oraz odszczelnieniu żelaznej kurtyny w okresie budowania Gierkowskiej „drugiej Polski”. Gdy powiew inteligenckiego ducha i odzyskiwanie polskiej pamięci pomieszały się z lekturami książek z Zachodu i z przekazem anten...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: