Patrząc jeszcze dalej

Po wyborczym triumfie Andrzeja Dudy wśród zrozumiałych wyrazów euforii i nazbyt śmiałych przewidywań odezwały się także trzeźwe głosy. To zwycięstwo to dopiero pierwszy etap „dobrej zmiany” (żeby posłużyć się kampanijnym hasłem nowego prezydenta). Po jednych wyborach natychmiast zaczynają się przygotowania do następnych. Dopiero kształt przyszłego parlamentu zadecyduje o możliwości naprawy Rzeczypospolitej.

Nie będzie lekko – establishment zmobilizuje wszystkie dostępne sobie środki w walce o fotele sejmowe, a pstry wachlarz nowych formacji politycznych, równie tych antysystemowych, jak łódek ratunkowych PO, może przynieść dezorientację elektoratu i tym samym...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: