Czy grozi nam medyczny totalitaryzm?

Poprzednie miesięczniki

Wbrew pozorom, nie są to ludzie, którzy mieli nieszczęście urodzić się i wychowywać w Korei Północnej czy na Kubie. To zatroskani humaniści, pragnący społecznego dobra, zaniepokojeni zbliżającym się nieuchronnie fiaskiem idei społecznej opieki zdrowotnej. Niebywały rozwój nauk medycznych sprawił, że udaje się nam wygrać walkę z chorobami, które do niedawna uchodziły za nieuleczalne. Niestety, jak w każdej dziedzinie życia, także w medycynie można doszukać się ciemnej strony. Implant wielkości ziarna ryżu umieszczany pod skórą, został opracowany w firmie VeriChip i otrzymał już zgodę amerykańskiej agencji Food & Drug Administration (Agencja ds. Żywności i Leków), która zajmuje się dopuszczaniem do obrotu produktów medycznych i żywnościowych. Implant zawiera specjalny elektroniczny, indywidualny kod, dzięki czemu może służyć jako identyfikator pozwalający na natychmiastową identyfikację człowieka, na przykład ofiary wypadku, i umożliwiający lekarzom dostęp do medycznej bazy, w której gromadzone są dane dotyczące chorób przebytych przez pacjenta, przyjmowanych leków, alergii i in. Jeżeli nawet ofiara jest nieprzytomna i nie jest w stanie udzielić na swój temat potrzebnych informacji, dzięki implantowi lekarze mogą wdrożyć skuteczne leczenie, ratując nawet niekiedy życie pacjenta. Założenia teoretyczne skądinąd słuszne, cele szczytne, ale w praktyce może dojść do wielu niebezpiecznych sytuacji, a to dlatego, że – jak to już niejednokrotnie się okazało – żadnej  komputerowej
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze