Dwa czerwce

Trudno nawet dzisiaj wymagać, by przyznano się gremialnie, iż pod hasłem „trzeba tę szansę wykorzystać” współuczestniczono w kulawym, fałszywym starcie polskiej demokracji. Takim, który na dekady ukształtował nasze życie polityczne. Nie pozytywnie. Z drugiej strony nie widzę powodu, aby całkowicie szczerze i bez żadnego zażenowania nie opisać mego ówczesnego stosunku do owych wyborów. Zaznaczając, że nigdy żadnym radykałem nie byłem. Radykałowie na ogół starali się za wszelką cenę, aby Kuroń...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: