Ruscy złodzieje i cieknący katamaran

Pisarzowi Jerzemu Jochimkowi Polska Ludowa się nie podobała. Marzył o tym, by się z niej wydostać. W tym celu we własnym domu postanowił własnoręcznie zbudować katamaran, którym następnie chciał dopłynąć gdzieś, gdzie nie docierają sowieckie wpływy. Niestety po zwodowaniu okazało się, że łajba przecieka. Jochimek musiał więc szukać innych metod ucieczki.

O tym budowaniu katamaranu wspominają m.in. Krystyna Stołecka („Jerzy Jochimek – postać fikcyjna”, „Tygiel Kultury” nr 10/12 2009), która zresztą była uczennicą Jochimka, czy Joanna Leszczyńska w tekście „Łódź – ostatni port” („Polska. Dziennik Łódzki”, 2 października 2009). Rozproszone notatki w prasie,...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: