KOSZMARNY SEN EMIGRANTA

Dodano: 12/09/2011 - Numer 8 (66)/2011

Koszmarny sen emigranta z pewnością przeżywają współcześni uchodźcy polityczni szukający schronienia w Polsce czy innych krajach, uciekinierzy z objętych wojną krajów Afryki Północnej i z wielu innych rejonów świata. Po przedostaniu się do bezpiecznego państwa z emigrantów zamieniają się w imigrantów. Potocznie w ustach naszych polityków i w medialnych przekazach wszyscy – zarówno emigranci polityczni, jak i ekonomiczni – to imigranci. I to jest prawidłowe określenie tego stanu rzeczy z jednym zastrzeżeniem, powody porzucenia własnej Ojczyzny są różne, często bardzo skomplikowane, a losy ludzi, którzy decydują się opuścić swój kraj, nierzadko bardzo tragiczne. Uważam, że mam prawo przedstawić losy współczesnych emigrantów, uchodźców początku XXI w. Czy różnią się one od życia uchodźców politycznych z Polski Ludowej, a więc z czasu, gdy Europę dzieliła żelazna kurtyna, a porzucenie kraju, wyjazd za granicę do lepszej części kontynentu lub za ocean był nie lada wyczynem? I tak, i nie.By poczuć się wolnym człowiekiem Tak, bo, jak już wspomniałam, za komuny trudno było wyjechać, częściej ludzie, którzy mieli szczęście opuścić kraj – np. sportowcy, twórcy, naukowcy – pozostawali za granicą, prosząc o azyl polityczny; byli tacy, którzy, narażając życie, uciekali jakimś samolotem albo łódką. W latach 80., po wprowadzeniu stanu wojennego i pogrążeniu się kraju w nędzy, zelżały przepisy paszportowe. Do zachodniej Europy ruszyli emigranci ekonomiczni w poszukiwaniu
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze