„Patriotyczne zamroczenie” Rosjan wkrótce minie

W fachowej terminologii stan, w jakim znaleźli się dzisiaj Rosjanie, można nazwać „patriotycznym zamroczeniem”. Jest to rodzaj euforii. Przyłączenie Krymu do Rosji duża część społeczeństwa odebrała jako coś pozytywnego, mało kto w ogóle brał pod uwagę jakiekolwiek negatywne następstwa tego, co się wydarzyło. Z czasem miejsce euforii zajmie jednak normalny stan świadomości, pojawią się pierwsze minusy wynikające po części z tego, że ludzie zaczną odczuwać na własnej skórze skutki zachodnich sankcji nakładanych na Rosję – z Aleksiejem Lewinsonem, socjologiem niezależnego centrum badania opinii publicznej Jurija Lewady, rozmawia Olga Alehno.

Przyzwyczailiśmy się do patrzenia na Rosjan przez pryzmat ich skłonności do rezygnowania z wolności, bezwiednego poddawania się i podporządkowywania silnemu władcy, który wszystko i każdego trzyma w karbach. Czy myśli Pan, że dzisiejsi Rosjanie w dalszym ciągu najlepiej czują się pod rządami silnej ręki jakiegoś „wielkiego cara” czy „srogiego ojczulka”?
Faktycznie, są podstawy ku temu, by uznać, że kwestią charakterystyczną dla rosyjskiego społeczeństwa, dla narodu rosyjskiego – patrząc całościowo – jest słabość czy nawet pewien pociąg do władzy autokratycznej. Opis ten jest trafny zarówno w odniesieniu do rosyjskich monarchów, czyli do czasów caratu, jak i do dzisiejszych władz, które Rosjanie obdarzają – jakkolwiek by na to spojrzeć – sporym zaufaniem, szczególnie w ostatnim czasie. To jest jeden aspekt. Obserwujemy jeszcze inną tendencję – patrząc na wszystkie przeprowadzane od 1988 r. badania Analitycznego Centrum Jurija Lewady, podczas których pytaliśmy Rosjan o najbardziej pożądaną formę rządów, wynika z nich, że na przykład przywrócenia monarchii życzyłoby sobie nie więcej niż 10 proc. respondentów. Czyli nawet opowiadając się za rządami silnej ręki, większość Rosjan nie wyobraża sobie jednak na czele państwa nowego cara. Jest jeszcze jeden aspekt dotyczący aktualnej władzy...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: