Marzec’68 – pochlebne plotki i miażdżące cyfry

Bunt 1968 r. nie był kaprysem jednego środowiska, lecz miał charakter pokoleniowy i ogólnonarodowy! Demonstracje w Gdańsku, Wrocławiu i w Krakowie, właśnie dzięki dołączeniu się nie-studentów przewyższyły liczebnością Warszawę! Ruch warszawski odegrał rolę detonatora, ale rozlewając się po kraju, stawał się buntem młodzieży wszystkich środowisk.

Marzec 1968 r. pozostaje zakłamany – zakłamywali go bowiem niemal wszyscy. Z jednej strony, propaganda partyjnej frakcji „Chamów”, mających do dyspozycji środki masowego przekazu, lecz także niejawne materiały SB, z drugiej – frakcja partyjnych „Żydów”, która na emigracji dorwała się do „wolnych” mediów i zamieniała polityczną klęskę w propagandowy sukces. Do obiegu weszły dwie fałszywe relacje, dwie historyczne plotki, zaś współcześni badacze – spierając się o to, która z nich jest prawdziwa – w istocie poświęcają się ich doskonaleniu. Myśli, że mogą być bojownikami dwóch różnych, lecz jednako kłamliwych narracji, rzecz jasna, nie dopuszczają.
Współczesny czytelnik skazany został w ten sposób na wybór między narracją byłych ubeków, którzy tracili władzę, a narracją esbeków, którzy po tę władzę sięgali. Rozplątanie tych wszystkich kłamstw przekracza ramy artykułu. Ograniczmy się do plotek najczęściej narzucanych jako prawdy.

1. Narodowa tragedia Żydów
W tej wersji Marzec’68 przedstawiany jest jako wybuch polskiego antysemityzmu być może na podłożu chrześcijańskim, być może zupełnie irracjonalnego.
Za tragedię jakiejś społeczności uznać można jej wymordowanie, wygnanie bądź zniewolenie. Nie cofając się do czasów biblijnych, wspomnieć można o pogromach Żydów dokonywanych przez Niemców czy Rosjan, o wypędzeniach z Anglii, Hiszpanii, Niemiec… To były tragedie. Z Polski nikt Żydów nie
wyganiał, przeciwnie – gościnnie przyjmowano kolejne fale wygnańców, chroniono podczas pogromów i w czasie ostatniego, wspólnego obu narodom Holocaustu. Ci Żydzi,...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: