Wieszcz na kanapie

„Mickiewicz rozważał wydanie…” – jakby Mickiewicz był autorem jak inni. Jakby nie był natchnionym wieszczem, prorokiem niepatrzącym na popularność. Jakby był autorem, a jego biograf nie mickiewiczologiem, lecz biografistą, takim, jakich mieli Bernard Shaw i Paris Hilton. „Opłacili jednak czynsz z góry i nie mogli się wyprowadzić” – czyż to nie banalne? Dziś małe polecenie książki, która jest księgarską nowością, ale jej niecodzienność sprawia, że zasługuje na wzmiankę w rubryce, gdzie mowa o lekturach nie na czasie. A więc „Adam Mickiewicz. Życie romantyka”. Jej autor, Roman Koropeckyj, przyjął perspektywę badawczą zupełnie inną od tych, które wybrali jego poprzednicy. Mamy tu do czynienia z biografią wieszcza, który wieszczem nie jest. Albo inaczej: pisze się o wieszczu, jak o każdym innym i jak współczesny model biografistyki nakazuje. Odmienność tej perspektywy – dla polskiego czytelnika nieco irytująca, bo musi zmagać się z opisami rzeczywistości naszej części Europy, które wydadzą mu się nieraz banalne – samemu dziełu służy. Do biografii Mickiewicza przyzwyczailiśmy się bowiem tak bardzo, że wydawało się, że nic nowego nie przeczytamy. Ponadto z biografiami jest tak, że lubimy je porównywać. Mickiewicza dotąd porównywać było łatwo, ale wyłącznie z innymi wieszczami. Czekałem długo na książkę, dzięki której porównam sobie Mickiewicza z innymi ludźmi, a nie tylko z Juliuszem Słowackim. Praca Koropeckyja daje na to nadzieję, bo za jej sprawą otrzymujemy
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze