Najstarszy z żyjących?

Przyjazd samego gubernatora La Paz Césarego Cocarico. Wieniec kwiatów nałożony jubilatowi na szyję przez specjalnie wyselekcjonowaną delegację. Dekoracja Medalem Wielkiego. I wzruszające przemówienie Cocarico: „Ten człowiek stanowi symbol! Symbol wytrzymałości człowieka Aymara! A jednocześnie człowieka Boliwii!” Co sprawiło, że w zapomnianej przez świat boliwijskiej mieścinie Frasquia doszło do tak uroczystych wydarzeń? Nieco spóźnione obchody urodzin najstarszego człowieka świata. Jak można przeczytać w jego metryce – urodził się 16 lipca. Carmelo Flores Laura skończył 123 rok życia. Na hiszpańskojęzycznym portalu La Razón opublikowano zdjęcie, na którym widać siedzącego przy stole mężczyznę. Opatulonego w pomarańczowe poncho, ze wspomnianym wieńcem białych kwiatów na szyi, z brązowym szalem oraz ciemnobeżową czapeczką chullo na głowie. Trzymającego w prawej ręce szklankę (jakkolwiek by było: z logo Coca-Coli), w którym jest jeszcze troszkę soku owocowego (w domysłach pomaga nam postawiony obok dwulitrowy karton napoju Ades). A co o życiu samego boliwijskiego rolnika, nazywanego od niedawna „najstarszym człowiekiem na ziemi” piszą inne latynoskie tytuły?Nafta zamiast ogniska „Spodziewaliśmy się leżącego, sparaliżowanego we własnym łóżku człowieka. Z psychicznymi anomaliami, które przynosi ze sobą starość. A ku naszemu zdziwieniu na górzystym zboczu, na kamienistej ścieżce naszym oczom ukazał się mężczyzna idący bez laski. Zamachał do nas
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze