System wartości małp człekopodobnych

Na świecie zapanuje monotonna harmonia ciał i umysłów, mózgi będą przystosowane do łażenia po drzewach głupoty, samozachwytu i bezsensu. I będzie fajnie, a o to przecież chodzi głosicielom idei zniewolenia człowieka.

Czego brak polskiemu dziecku, nastolatkowi i dorosłemu Polakowi? Rozrywki. Polak współczesny od urodzenia do niemal starości nudzi się niepomiernie i poszukuje jakiegoś ekscytującego i rozładowującego nudę zajęcia.

Nudne życie leminga

Siedzi taki na ten przykład leming przed komputerem i wykonuje w nim zadania nałożone przez pracodawcę. W międzyczasie mejluje na jakiś portal społecznościowy, przy okazji odbierając SMS-y od znajomych. Jak już skończy klikanie, wstaje z krzesła i udaje się do śmieciowego Mc’Donald’sa na zasłużony posiłek, danie szybkie, przygotowane za pomocą kliknięcia i smakującego jak tektura posmarowana pastą do butów, czyli majonezem albo ketchupem. Po tym wszystkim, wystukując SMS-y i słuchając przez słuchawki czegoś, co słusznie nie nazywa się muzyką, ale graniem, wsiada do samochodu i wraca do domu. A w domu dziecko siedzące przy komputerze spożywa kolację w formie pizzy, którą zamówiła mama, bo nie umie nic ugotować poza wodą na herbatę, a i to przypaloną. Mama też wróciła z pracy, w której klikała w sklepową kasę, w międzyczasie w komórkę, dowiadując się m.in., jaki kolor włosów jest najmodniejszy. I w ten sposób doczekała się końca swojej harówki.

Oboje, on i ona, to tak zwany związek partnerski plus partnerskie dziecko. Są absolwentami wyższych uczelni, jak zresztą większość tego pokolenia, bo nowy ład społeczny dał każdemu szansę na bycie inteligentem na poziomie ćwierćinteligenta. Zbliża się noc. Dziecko nie chce odejść od telewizora, wrzeszczy i kopie mamę w kostkę, obrzucając ją wyzwiskami zaczerpniętymi ze słownika wyrazów swojskich. W końcu podnosi swoją pupę i udaje się do łóżka. Partnerscy rodzice zasiadają przed telewizorem, żeby obejrzeć swój ulubiony...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: