Legendy marokańskiego wesela

– Mogą sobie gadać. Ale ja i tak swoje wiem. Zresztą, wszyscy to wiemy. Powiedzmy sobie szczerze. Każda z nich pragnie przynajmniej raz w życiu pobyć księżniczką. Przynajmniej raz… – przez chwilę widać, jak kąciki jego ust delikatnie się unoszą. Faktycznie, ma facet rację. Tutaj, na marokańskim weselu, może wydarzyć się wiele naprawdę dziwnych rzeczy.

Jedno z wielu „wejść” młodej pary tego wieczoru

Szofer otwiera mu drzwi. Z samochodu wychodzi pierwszy. A zaraz za nim jego kobieta. Pewno żona. A może córka? Młoda dziewczyna. Ubrana w długą, zieloną suknię. Z pozłacanymi bransoletami na przedramieniu. On w wystawnym garniturze. Z eleganckim zegarkiem...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: