Czas diabła

Tymczasem przy bliższej obserwacji widać, że im bardziej diabła nie ma, tym w istocie jest go więcej. Cała ponura historia XX w. łącznie z początkami XXI w. jest niezrozumiała bez wiary w sprawcze działanie Księcia Ciemności. Niestety, zapatrzeni ślepo w uproszczone teorie naukowe „ludzie nowocześni” odrzucali taką interpretację a priori. Bo jak to pogodzić – teoria względności, loty kosmiczne i kosmaty gość z widłami? W dodatku żaden z podręczników nie podkreślał, że wspólnym fundamentem leżącym u podstaw nazizmu i komunizmu było odrzucenie Boga i jego Dekalogu. Paradoksalnie, przez katolika Hitlera, który jako dziecko marzył o karierze księdza, i Stalina – niedoszłego popa. Współczesne monografie na temat światopoglądu Führera potwierdzają, że antysemityzm twórcy Szoah był wtórny do żywiołowego antychrystianizmu, tyle że frontalny atak na Kościół był w III Rzeszy dużo trudniejszy niż „ostateczne rozwiązanie” i został odłożony na później. Czy Adolf H. był opętany? Eskalacja jego szaleństwa w dużym stopniu przypomina kolejne stadia osoby, w którą wstąpił demon. Kto wie, może zamiast czołgów Pattona i Żukowa losy świata mógłby rozstrzygnąć jeden dobry egzorcysta? Tyle że całkiem do niedawna egzorcystów traktowano jako niepoważny relikt średniowiecza, sam Kościół potwierdzał ich istnienie ze wstydem. Zmianę przyniósł dopiero pontyfikat Jana Pawła II, papieża, który osobiście parokrotnie uczestniczył w egzorcyzmach. Dziś mimo nadzwyczajnych postępów psychologii i psychiatrii
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze