DESIGN w głowach, umysłach i duszach

Klasa średnia stanowi większość odbiorców programów telewizyjnych, produkowanych z myślą o niej właśnie. Pełno jest seriali opowiadających o życiu i przeżyciach osób wywodzących się z tych „lepszych”. Pozbawionych myśli głębszej, ale wypełnionych myślą średnią na temat porażek i sukcesów rodzin obywateli mieszkających w ładnych domach albo mieszkaniach, wyposażonych w najnowsze wynalazki techniki, mających udane i zdolne dzieci i uwikłanych w perypetie wynikające z panującej i modnej obyczajowości. Zdrady, rozwody, erotyka na poziomie drobnomieszczańskich gustów i takich ambicji. Nie mam nic przeciwko klasie średniej, przeciwnie, ja ją popieram, bo należący do niej ludzie to osoby ciężkiej pracy i wielkich wyrzeczeń. Zmagający się na co dzień z biurokracją i  politycznymi barierami utrudniającymi rozwój ich firm czy zakładów produkcyjnych. I od nich zależy jakość produktów spożywczych, tych kiełbas i szynek „z pieca”, i uroda kolczyków oraz koralików poszukiwanych przez modne panienki. Jest jeszcze klasa niższa i w naszym postkomunistycznym państwie i systemie stanowi ona większość narodu. To są obywatele bez wyższego, a często też bez średniego wykształcenia, ludzie starzy, żyjący z nędznych emerytur, niegdysiejsi chłopi z byłych Państwowych Gospodarstw Rolnych i kołchozów, bezrobotni, których jest coraz więcej, i siła najemna pracująca za marne 1200 zł brutto.A niech zobaczą! O ile w rozwiniętych krajach Zachodu klasa średnia stanowi większość, w naszym
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze