ZBIOROWA OBRONA KONIECZNA

Armia Czerwona nie próżnuje W marcu 1944 r. w ramach akcji „Burza” jako pierwsze do walki ruszyły jednostki Armii Krajowej na Kresach Wschodnich RP. W lipcu tego roku wspólnie z oddziałami Armii Czerwonej wyzwolono Wilno i Lwów, jednak radość z tego powodu była bardzo krótka. Posuwające się bezpośrednio za sowieckimi jednostkami frontowymi oddziały NKWD i kontrwywiadu wojskowego „Smiersz” okrążały i rozbrajały polskich partyzantów. W terenie działały grupy operacyjne NKWD, dokonujące aresztowań dowódców i żołnierzy AK, członków ich rodzin oraz wszystkich podejrzanych o sprzyjanie polskiemu podziemiu. W tej sytuacji oddziały, którym udało się uniknąć rozbrojenia bądź rozbicia, zostały rozformowane, a ich żołnierze podjęli próby przedarcia się na tereny położone w granicach dzisiejszej Polski. Część kresowych dowódców i żołnierzy AK postanowiła jednak pozostać za kordonem i walczyć do końca o niepodległość swoich rodzinnych stron. Ostatni z nich trwali z bronią w ręku jeszcze do połowy lat 50. XX w. Po przekroczeniu Bugu i Sanu działania sowieckie były analogiczne do tych na Kresach. Nastąpiły masowe aresztowania działaczy politycznych i wyższych dowódców AK oraz podstępnie rozbrajanych żołnierzy, których osadzano m.in. w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym na Majdanku, przekształconym w obóz filtracyjny NKWD, skąd wywożono ich do obozów w głębi ZSRR. Działania te zostały znacznie zaostrzone w październiku 1944 r. Polscy komuniści, nie mając żadnej realnej
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze