Polska elita biznesu

Na ile możemy mówić o reprodukcji stanu posiadania i władzy dawnych elit komunistycznych w środowisku biznesowym III RP?

Jest to jedna z tych zależności, w przypadku których obserwacje możemy poprzeć wynikami analiz.  Badałem to w kontekście ciągłości elit między okresem przed transformacją i po niej oraz wpływu przynależności do byłej nomenklatury komunistycznej na – ujmijmy to możliwie ogólnie – bycie „właścicielem” w III RP. Podstawą tej analizy były dane surveyowe z badań przeprowadzonych na próbach ogólnokrajowych w sześciu społeczeństwach postkomunistycznych , m.in. w Czechach, Rosji i na Węgrzech. Analiza polegała na zestawieniu „przynależności do nomenklatury” w czasach PRL z innymi możliwymi wyznacznikami „bycia właścicielem” po zmianie systemu, takimi, jak: pochodzenie, wykształcenie, fakt posiadania ojca właściciela itd. Okazuje się, że – rzeczywiście – we wszystkich krajach członkostwo w byłej nomenklaturze w znaczącym stopniu zwiększa szanse przynależności do obecnej elity biznesu. Zależność  ta była silniejsza od dziedziczenia własności, czyli na przykład przechodzenia jej z ojca na syna. Wpływ nomenklatury występował zdecydowanie najsilniej w Rosji. W przypadku Polski zależność ta miała miejsce, ale jej siła nie odbiegała od tego, co było w Bułgarii, Czechach itd. Niemniej uprawnione jest wskazywanie na mechanizmy transmisji „kapitału społecznego”, znajomości, wpływów, stanu posiadania między PRL-em i III RP oraz że do obecnej elity biznesu rekrutują się/rekrutowali  ludzie z byłej nomenklatury.

Mówił Pan Profesor o badaniach – czy wynikały z nich jakieś konkretne, wyrażalne w liczbach zależności?

Wyniki analiz ilościowych trudno przełożyć na język pozbawiony terminów statystycznych. Gdybym jednak miał spróbować przybliżyć je w języku bardziej potocznym, ująłbym to następująco. W Rosji „szanse” wejścia do elity biznesu dla członka nomenklatury komunistycznej były ponad dwu i pół...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: