Demokracja newtonowska

Wzorcem naszej wiedzy potocznej jest poznanie naoczne. Trudno nam uznać za zrozumiałe coś, czego nie jesteśmy w stanie zobaczyć (choćby w wyobraźni). Dlatego posługujemy się od początku cywilizacji zachodniej mętnym pojęciem „materia” (dotykalny materiał, z którego zrobione są rzeczy widzialne), które w nowoczesnej fizyce nie występuje w ogóle (poza wykładami popularyzującymi wiedzę). Ludzkie zmysły i mózg są przystosowane do kontaktu z materialnymi obiektami „średniego”, newtonowskiego świata. W nim czujemy się zadomowieni.

Będzie dobrze

Dlaczego widujemy znakomitych lekarzy (w tym kardiologów!) palących papierosa? Dlaczego ludzie osiedlają się na terenach zagrożonych powodzią? Dlaczego np. w przemyśle spożywczym albo w energetyce stosujemy nie do końca sprawdzone, ryzykowne często technologie (żywność zmutowana genetycznie, energetyka jądrowa itp.)? Owszem, niejednokrotnie z głupoty albo chciwości. Ale główną przyczynę rozmaitych działań człowieka, niosących potencjalne zagrożenie, upatruję w Zasadzie Odwracalności Zjawisk. Mało jest palaczy, którzy nie myślą o rzuceniu nałogu. „Jeszcze trochę popalę, ale od nowego roku rzucam. Będzie dobrze”. „Wezuwiusz ostatnio zagroził ludziom 300 lat temu, a jeśli kiedyś wybuchnie, naukowcy nas ostrzegą i zdążymy uciec” (autor tego tekstu, wyprawiwszy się niegdyś na jego szczyt, widział na dnie wulkanu coś w rodzaju dymiącego ogniska, a później nocował na campingu w odległości 2–3 km od niego). „Niezdrowa żywność? Spróbuję, a jak mi coś zacznie dolegać, zmienię dietę”. „Czarnobyl? No i co z tego? Udało się jego skutki jakoś opanować. Co prawda, były dramatyczne, ale w skali całej Ukrainy – a tym bardziej świata – nie spowodowały zagłady”.

Wszelkie takie sytuacje są oznaką ludzkiej wiary w to, że ewentualne szkody wywołane przez naturę lub grupową czy indywidualną działalność człowieka dadzą się naprawić – odwrócić. Dumni ze współczesnej technologii czy medycyny podejmujemy...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: