Orwellowski koszmar

„Myślozbrodnia jest śmiercią” Zaraz po pogrzebie „Słońca XXI wieku”, który odbył się 28 grudnia, rozpoczęły się aresztowania. Na przynajmniej sześć miesięcy w obozach pracy skazano tych, którzy nie brali udziału w uroczystościach żałobnych odbywających się w szkołach, zakładach pracy, na placach i przed licznymi pomnikami wodza. Więzienie spotykało także tych, którzy nie rozpaczali „wystarczająco szczerze”, bo przecież, jak donosiła koreańska telewizja, wtedy nawet „ptaki płakały”. W zakładach pracy i na uczelniach organizowano tzw. sesje krytyki, gdzie dokonywano zbiorowych oskarżeń wobec tych, którzy nie uczcili „Wiecznego Przywódcy” we właściwy sposób. W tym samym czasie rozpoczęła się już indoktrynacja mającą zbudować kult nowego przywódcy Kim Dzong Una. Każdego dnia od 7.00 rano do 7.00 wieczorem poprzez głośniki umieszczone na ulicach utwierdzano w przekonaniu udających się do pracy i na uczelnie czy wracających do domów Koreańczyków o wielkości następcy Kim Dzong Ila. W zakładach pracy odbywały się zebrania trwające do późnych godzin nocnych, podczas których robotnicy słuchali wykładów na temat „Geniusza Geniuszów” – nowego lidera KRLD. Agencja prasowa KCNA apelowała, aby „wszyscy członkowie Partii Pracy, wojskowi i obywatele wiernie podążali za towarzyszem Kim Dzong Unem oraz chronili i umacniali wspólny front partii, armii i narodu”. Udział w sesjach czy zebraniach propagandowych był zawsze obowiązkiem każdego obywatela KRLD. Jakiekolwiek próby
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze