Piewca konserwatyzmu vs Nowa Ameryka

Poprzednie miesięczniki

Niemal błyskawicznie trzygodzinne audycje Rusha z lokalnego programu (ok. 50 stacji, 250 tys. słuchaczy) zaczęły być nadawane przez ponad 600 stacji przy wiernej dziesięciomilionowej rzeszy słuchaczy (dziś piętnastomilionowej). To fenomenalne powodzenie spowodowało, że Rush stał się sławą, znalazł się na okładkach nawet wrogich mu magazynów, był rozchwytywany. Apogeum jego wpływów przypadło na ważne lata 1992–1993, gdy po zwycięstwie Clintona Republikanie byli rozbici, bez przywództwa. Rush wydał wtedy dwie książki, które osiągnęły nieznany do tych czasów, bezprecedensowy dla political non-fiction sukces (2,5 i 2,6 miliona pierwotnego nakładu). Jego sława dotarła i do Polski. Przełamanie monopolu zaowocowało bezustannymi próbami zamknięcia mu ust (celował w tym Clinton; dziś Obama też próbuje polemizować z, było nie było, dziennikarzem). Ale uciszenie Rusha przez monopolistów było już ponad siły lewicy.                             Trudno przecenić jego ówczesną rolę. Wpływ na to, że już w 1994 roku nastąpił konserwatywnej rewolucji ciąg dalszy. „Kontrakt z Ameryką” Newta Gringricha, odzyskanie przez GOP, po dekadach, na 12 lat kontroli nad Kongresem (1994–2000). Znaczenie Limbaugha jest zawsze szczególne, gdy Republikanie są zdezorientowani, przegrani. Gdy stanęli na nogi, Rush mógł wrócić do swojej roli – popularnego komentatora. Ale poruszył ogromną falę. Dziesiątki radiowych komentatorów prawicowych – Sean Hannity, Laura Inghraham, William Bennett i inni zdobyli niezwykłą
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze