TOTALITARYZMY NA WOJNIE Z CHRZEŚCIJAŃSTWEM

Pewne elementy programowe – omnipotencja państwa, niszczenie tradycyjnych struktur społecznych, ateizacja, przemiana systemu wartości, liberalizacja obyczajowa – to cechy typowe zarówno dla rewolucji francuskiej, jak i komunizmu czy nazizmu. Deklaracja Praw Człowieka, zainspirowana przez filozofów oświeceniowych – Rousseau, Woltera i Diderota – i ustanowiona przez Konstytuantę w 1789 r., mówi otwarcie, o jaki to „nowy świat” chodzi. Żadnych odwołań do Boga, żadnych treści transcendentnych – zamiast Boga wspomina się o bliżej niesprecyzowanej „Istocie Najwyższej”, zresztą masońskiego rodowodu. Ani wzmianki o Stwórcy – ustanowiciela praw człowieka – od tej pory źródłem praw miało być to stanowione przez Konstytuantę. Plany „rządów republikańskiej cnoty” zawierały także projekt odebrania dzieci rodzicom i wychowywanie ich przez państwo, pozbawianie prywatnej własności, ujednolicenie języka i stylów życia. Trzeba też wspomnieć, że rewolucja francuska przyniosła pożywkę dla rozwoju nacjonalizmu. Hasło „Francja jedna i niepodzielna” oznaczało w praktyce zniesienie odrębności regionalnych. Za pomocą nakazów administracyjnych zmuszano Bretończyków czy Alzatczyków do zarzucenia swojego języka i tradycji. Szaleństwo zrównywania wszystkiego ze wszystkim doprowadziło do projektu pewnego deputowanego, który – „w imię równości” – zaproponował wyburzenie wież kościelnych w całej Francji! Czy nie przypomina to paru nonsensownych ustaw Parlamentu Europejskiego? Posługując się frazesami o
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze