Pamiętać wszystko

Jak wiadomo (za mało zresztą wiadomo), „Szkice piórkiem” to arcydzieło pamiętnikarstwa. Dwa tomy opisujące degrengoladę Francji, a zwłaszcza Paryża, pod okupacją niemiecką. Łącznie z parodniowym groteskowym „powstaniem”. Groteskowym, ale o wiele bardziej znanym na Zachodzie niż warszawskie. Kilkanaście stron wcześniej odnajdujemy zapis, który cytuję w całości: „28.7.44. D. pisze z Ferté-Bernard: »Niedługo pójdę z pewnością do kryminału albo do szpitala, gdyż mam nieodpartą chęć kuć w mordę każdego interlokutora, który mi mówi ze szczerą życzliwością: »A co? Niedługo Polska będzie uwolniona. Rosjanie są tam i tam«. Zdanie to słyszę po kilkanaście razy dziennie i to od ludzi, których dotychczas uważałem za normalnych i inteligentnych. Zaczynam się bać o siebie, gdyż to wariatom całe otoczenie wydaje się składać z ludzi umysłowo chorych, a ja doszedłem do tego wniosku. Ja w Paryżu też mam ochotę kuć w mordę, ale musiałbym to zmechanizować, bo to Paryż i nie kilka osób, lecz dziesiątki i setki dają codziennie wyraz swej uprzejmości, gratulując mi na prawo i na lewo (Dosłownie wszyscy). Mnie już mają za pomylonego, bo gdy oni chcą mi zrobić przyjemność, ja niemal krzyczę merde i każę im się popukać w głowę. Nikt, absolutnie nikt nie chce wierzyć. Mam chwilami uczucie koszmaru, duszności, muchy uplątanej w pajęczynę. Co »uwolnione« miasto, to te barany gratulują. Przestałem odpowiadać”. Tak. Autor odnotowywał te miasta, pisząc już przy wymienianiu pierwszego: „niedługo uwolnią nas
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze