JUBILEUSZ PAMIĘCI NARODOWEJ

Ani chrzest Polski, ani unia polsko-litewska, ani nawet rozbiory nie wzbudziły tak żywych emocji i tak rozległych dysput, jak zdawałoby się prosta sprawa: jak postępować ze spuścizną urzędową po byłej SB.Grill i piwo dla Polaków Usiłowałem obliczyć, ile napisałem na ten temat tekstów. Wystukałem w komputerze hasła „teczki” i „IPN” i wyskoczyła mi taka liczba artykułów, że przekroczyła moje kompetencje arytmetyczne. To znaczy, było ich tyle, że nie chciało mi się liczyć. Mnożąc to przez liczbę piśmiennych zwolenników i przeciwników lustracji, uzyskalibyśmy z pewnością rezultat zwany (przez takich leni jak ja, którym nie chce się liczyć) astronomicznym. Można by opisywać tę liczbę poetycko, że do wyprodukowania papieru zużytego na te artykuły i notatki trzeba by wyciąć Puszczę Białowieską razem z Piską. Albo że gdyby egzemplarze gazet, w których zostały wydrukowane, ułożyć jeden za drugim płasko na ziemi, powstałaby autostrada opasująca równik trzy razy. Za honoraria pobrane za te teksty można by zlikwidować głód w Afryce i postawić na nogi gospodarkę Bangladeszu i jeszcze by starczyło na urządzenie pikniku z grillem i piwem dla wszystkich Polaków. Energia zużyta na spory lustracyjne wystarczyłaby natomiast do uniezależnienia Polski od dostaw gazu i ropy z Rosji. To by dopiero była prawdziwa dywersyfikacja. A przecież to jeszcze nie koniec. To dopiero początek. Rząd pracuje nad zmianą ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, więc wszystko zaczyna się od
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze