Solidna kampania w solidnym państwie

Reakcja adekwatna do stopnia zakłamania Niedługo, bo 27 września, odbędą się w Niemczech wybory do Bundestagu. Trwająca tam kampania wyborcza w niczym nie przypomina przedwyborczego zgiełku polityczno-medialnego, tak charakterystycznego dla Polski, Francji czy Włoch. W solidnym państwie niemieckim żyją solidni obywatele i to powoduje, że dyskusja między rywalami jest również solidna i oparta na rzeczowych argumentach. Owszem, i tu mamy do czynienia z obietnicami bez pokrycia, ale reakcja społeczeństwa, wychowanego w systemie demokratycznym, a więc sprawującego kontrolę nad swoimi przedstawicielami w parlamencie, jest adekwatna do stopnia zakłamania. O fotel kanclerza walczyć będą przywódcy dwóch koalicjantów w obecnym rządzie, obecna kanclerz z CDU Angela Merkel i jej polityczny przeciwnik Frank-Walter Steinmeier z SPD. Oboje politycy współpracują ze sobą, a Steinmeier pełni funkcję ministra spraw zagranicznych i wicekanclerza w Wielkiej Koalicji. Taki układ nie jest w Europie jakąś osobliwością. W większości krajów Unii Europejskiej rządzą koalicje i jedne się rozpadają, inne powstają, nie należy do rzadkości zawiązywanie tych samych koalicji po raz drugi i trzeci. Układ sił politycznych w systemie wyborczym Europy jest skomplikowany, ponieważ, poza może Francją, duże partie nie są w stanie osiągnąć poparcia absolutnej większości wyborców. Głosy elektoratu są rozbite na liczne partie i ugrupowania, co oznacza, że w warunkach stabilnego pokoju i dobrobytu
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze