Listopad 2009

Nasz rynek medialny jest wciąż przesycony ludźmi z wielopokoleniowych klanów (i ich czeladników). Mają powiązania towarzyskie i podobne nastawienie ideowe. Korzenie tych klanów sięgają czasów PRL, a nawet dawniejszych. Przeszłości. Bardzo nieciekawej, mówiąc delikatnie.

To dziedzictwo wielce ułatwiło im przystosowanie się do propagowania nowego typu autokratyzmu. Już nie komunistycznego, ale opartego też, w rosnącym stopniu, na przymusie. Lukrowanym.

Nasza cywilizacja jest na zakręcie, i jest to zakręt w ich stronę. Począwszy od nowomowy, w tym eurożargonu. Opanowaniu języka. A w entuzjastycznej propagandzie na rzecz Nowego Wspaniałego Świata uczestniczy większość...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: